oczywiśnie

25 sierpień 2009

Młodość

Zaszufladkowany do: literatura — Julia @ 13:13
Tags: , , ,
Stanę silny naprzeciw słońca...

To musiał być wielki poeta. Wystarczyło jej tych kilka słów, żeby wiedzieć. W tych słowach było wszystko to, o czym wiedziała Ludka, a czego nie potrafiła nazwać. Całe ludzkie zuchwalstwo i mądrość, i siła, i słabość, i lekkomyślność, i szaleńcze wyzwanie rzucone światu, i nierealne zamierzenia alchemików, i eliksiry, i lekarstwo na raka, i śmierć Lumumby, i wyprawa Kon Tiki, i pracownie wielkich biologów, i plany Leonarda da Vinci, i nawadnianie pustyni, i piramidy faraonów, i państwo Inków, i świat taki, jakim będzie za paręset lat, i loty kosmiczne, i wędrówki przez dżunglę, i jej wahania, czemu poświęcić życie – biologii czy archeologii, i to, od czego się chciało płakać bez powodu, i to, co Ludka czuła do Tego Pana, i ona cała, ze swoimi śmiesznymi marzeniami, kiedy pokochała globus – że chciałaby objąć świat.

2 komentarzy »

  1. Jakie piękne, jakie genialne. Magia i powab minimalistycznych obrazów rzeczywistości i zestawienia słów zmysłowe…

    Comment - autor: Kasia — 3 październik 2009 @ 19:56 | Odpowiedz

  2. Zgadzam się z Tobą Kasiu! A książka należy do tych lekkich, czytanych w wieku lat dziewczęcych nastu. :)

    Comment - autor: Julia — 4 październik 2009 @ 22:24 | Odpowiedz


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.