Nie opowiem panu, snu nie da się opowiedzieć. Opowiedziany przestaje być snem. Podobnie jakby Boga chciał pan opowiedzieć. Będzie Bóg? Cokolwiek zresztą czy da się opowiedzieć? Opowiedziane będzie tylko opowiedzianym, niczym więcej. I na ogół niewiele ma współnego z tym, jak było, jest czy będzie. Żyje własnym życiem. (…) Niech pan zagłębi się, niech pan spróbuje jakby ta pierwszą myślą, o ile to możliwe, tą nieskażoną jeszcze niczym, dotknąć świata. Przyzna pan wówczas, że to co opowiedziane, nie odwrotnie, ustanwai to, jak było, jest czy będzie, nadaje temu wymiar, skazuje na nicość czy zmartwychwstanie. I tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy w tym, co opowiedziane. Świat jest tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. I może tylko sny stanowią o nas. Może jeszcze tylko sny są nasze?
12 maj 2009
6 maj 2009
Znieczulenie
Niezdecydowanie i sny na jawie to znieczulenie podczas konstruktywnych działań.
23 kwiecień 2009
Papierosy
- Nie sądzisz, że pijesz za dużo kawy? – Nie. Kawa jest dobra dla zdrowia. – Ja lubię pić tuż przed snem. Piję sporo kawy tuż przed snem, żebym mógł szybciej śnić. Moje sny wyglądają tak jakby umieścić kamerę na samochodzie wyścigowym gdy kamera jest na bolidzie i wszystko przelatuje obok. Sen za snem, sen za snem, sen za snem. Ludzie pytają mnie następnego dnia, co mi się śniło. A ja odpowiadam: nie mam czasu, żeby ci to wszystko opowiedzieć.