oczywiśnie

bo na początku było słowo

Month: Maj, 2009

Żaden człowiek nie jest samoistną wyspą; każdy stanowi ułomek kontynentu, część lądu. Jeżeli morze zmyje choćby grudkę ziemi, Europa będzie pomniejszona, tak samo jak gdyby pochłonęło przylądek, włość twoich przyjaciół czy twoją własną. Śmierć każdego człowieka umniejsza mnie, albowiem jestem zespolony z ludzkością. Przeto nigdy nie pytaj, komu bije dzwon: bije on Tobie.

Proste

Oswojenie niesie ze sobą ryzyko łez.

Z czego to było

– Jeżeli moja ocena jest trafna, czekają cię bardzo trudne egzaminy. Jeżeli chcesz je zdać, musisz w każdej sytuacji być sobą. Jest w tobie coś występnego, coś zepsutego, ale nie staraj się tego ukryć.
– Nie będę ukrywać.
– I bądź dobry. Staraj się zawsze być dobrym. Przyrzekasz mi? Jeżeli będziesz zmuszony zabić człowieka, bądź dobry! Uśmiechaj się do niego, zanim go zabijesz.
– Postaram się.
– Ale jeżeli to ciebie będą zabijać, nie skowycz i nie płacz. Tego ci nie wybaczą. Uśmiechaj się, gdy będą cię zabijać. Uśmiechaj się do kata. Tym się unieśmiertelnisz. Tak czy owak każdy z nas prędzej czy później zdechnie. Zdychaj jak człowiek, Witia. Zdychaj z godnością.

Dalej

Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.

Jak to robić

It’s about what you live to do, not what you do to live.

Zadowalanie

Skłamałbym, tylko że pojęcia nie miałem, jakie kłamstwo go uspokoi; kłamstwo posiada tę przewagę nad prawdą, iż potrafi zadowolić obydwie strony, podczas gdy prawda najczęściej nie zadawala żadnej – lecz by skutecznie łgać, należy znać te oczekiwania stron, a ja po prawdzie nie znałem nawet własnych.

Rzeczy niepokój

I nie wiesz nic, i możesz ręce jeszcze
zanurzyć w płynności rzeczy i rzeczy niepokój.

Mrocznie

Miła moja, kochana. Taki to mroczny czas.
Ciemna noc, tak już dawno ciemna noc, a bez gwiazd (…)

Niespokojnie

Miłość to czuwanie nad cudzą samotnością.

Intencje

Sami zawsze ostatni się dowiadujemy, jakiego idjotę zrobiliśmy z siebie w towarzystwie. Lepiej znamy intencje naszych czynów niż owe czyny. Lepiej wiemy, co chcieliśmy powiedzieć, niż co naprawdę powiedzieliśmy. Wiemy, kim chcemy być – nie wiemy kim jesteśmy.

Rytualnie

Rozczarowania trzeba palić, a nie balsamować.

Kostki

Niech kochają nas ci którzy nas kochają. A tym, którzy chcą dla nas źle, niech Bóg skręci kostkę, żebyśmy ich poznali po kulawym chodzie.

Rymy

Sen mój dziś poległ w nieuczciwej walce
Brzytwa przecięła tonącemu palce

Quo vadis

– Where are you going?

– Slowly insane.

Jeah

Czuję twój ból, ale nie mogę wziąć twego życia w swoje ręce.

Wszystko będzie dobrze. Jesteś silna. Wiem, że wszystko będzie dobrze ponieważ cię lubię, a nie da się lubić kogoś, kto nie lubi samego siebie. Boję się o tych, których nie lubię, bo oni nienawidzą siebie tak bardzo, że nie pozwalają nikomu innemu aby ich lubił. A ciebie lubię. Będzie mi cię brakować. I wiem, że wszystko będzie dobrze.

Wnerw

I dreamt went to the doctor´s and she gave me eight minutes to live. I´d been sitting in the fucking waiting room half an hour.

c.w. (ciąg wcześniejszy)

That’s why so many people hate themselves. Seriously. It’s just they are sick to death of being around themselves. Let‘s say that you and I were together all the time, then you’d start to hate a lot of my mannerisms. The way… the way every time that we would have people over… I’d be insecure, and I’d get a little too drunk. Or… the way I tell the same stupid pseudo-intellectual story again, and again. Y’see, I’ve heard all those stories… So of course I’m sick of myself. But being with you… it‘s made me feel like I was somebody else. I mean the only other way to lose yourself like that is… you know, dancing… or alcohol… or drugs or stuff like that.

Z cyklu: monologi (filmowe)

Reality and love are almost contradictory for me.

It’s funny…

Every single of my ex-es…

they’re now married!

Man go out with me, we break up, and then they get married!

And later they call me to thank me for teaching them what love is, and…

that I taught them to care and respect women!

You know, I want to kill them!

Why didn’t they ask me to marry them? I would have said „No”, but at least they could have asked!!!

But it’s my fault, I know that it’s my fault, because…

I never felt it was the right man.

Never!

But what does it mean the right man? The love of your life? The concept is absurd, the idea that we can only be complete with another person is…

EVIL!

Right?

You know, I guess I’ve been heart broken too many times.

And then I recovered.

So now, you know, form the starts, I make no effort.

Preferencje

Kobiety od mężczyzn wolę dlatego, że mają nad nami jedną przewagę: są bardziej niezrównoważone, a więc bardziej skomplikowane, bardziej przenikliwe i cyniczne, nie licząc tajemniczej wyższości, jaką daje im tysiącletnie zniewolenie.

Romaticko

Tak, czystość, nieskazitelność jej uczucia do Sally była naprawdę zdumiewająca. Nie było to uczucie, jakim kobieta darzy mężczyznę. Było najzupełniej bezinteresowne, a poza tym charakteryzowało je coś, co mogło istnieć jedynie między kobietami, które niedawno dorosły. Z jej strony było opiekuńcze. Wyrastało z poczucia solidarności, z lęku przed czymś nieuchronnym, co je rozdzieli (o małżeństwie mówiły zawsze jak o katastrofie); stąd ta rycerskość, ta opiekuńczość, o tyle silniej rozwinięta u niej niż u Sally. Bo Sally była w tamtych czasach nieobliczalna; robiła mnóstwo idiotyzmów z czystej brawuryy; jeździła na rowerze po balustradzie tarasu; paliła cygara. Zachowywała się głupio, naprawdę głupio. Ale jej urok był nieodparty, przynajmniej dla Klarysy, że pamięta, jak stała w swojej sypialni na najwyższym piętrze domu, z konewką gorącej wody w ręce , i mówiła głośno: – Ona jest pod tym dachem… ona jest pod tym dachem!
Nie, te słowa nic teraz dla niej nie znaczą. Nie potrafi przywołać choćby echa dawnych uczuć. Ale pamięta, jak, zlodowaciała z podniecenia, w stanie bliskim ekstazy, czesała się przed lustrem (gdy wyjęła teraz szpilki, położyła je na toaletce i zaczęła poprawiać włosy, wróciła jej cząstka dawnych wzruszeń), podczas gdy wrony szybowały w górę i w dół, w różowym świetle wieczoru; pamięta, jak się ubrała, jak zeszła na dół i idąc przez hall myślała, że “gdyby trzeba było umrzeć natychmiast, skonanie w tej chwili błogosławieństwem by mi się wydało”. Tak to odczuwała… uczucie Otella, równie silne – tego była pewna – jak to, które Otello przeżywał na scenie… a wszystko dlatego, że ubrana w białą suknię szła do jadalni, gdzie miała zobaczyć Sally Seton!

Between idea and reality

Myślę, jak urzeczywistnić to, co wiem, ale czego nie umiem uchwycić.

Fryzjer

Tym razem mówił najwyraźniej jak umiał. Milczała, więc powtórzył jeszcze staranniej:
PRZYSZEDŁEM SIĘ POŻEGNAĆ
PRZED WYJAZDEM…
Czekała.
NIC ZŁEGO NIE MOŻE…
Powtórzył na kartce, dokładnie, bez skrótów:
Nic złego nie może mi się przytrafić, sama pani mówiła.
Położył przed nią lewą rękę. Pokazał linie na dłoni – miłości, talentu i sławy.
A TO JEST…
Pokazał linię życia.
Najdłuższa.
NAJDŁUŻSZA, PROSZĘ SIĘ PRZYJRZEĆ!
Krzyczał i pisał na przemian.
Wspaniała!
WSPANIAŁA, PRAWDA?
WJĄTKOWO DŁUGA LINIA!
(…)
Był poniedziałek, czawrty dzień wojny. Kilka razy ogłaszano alarm przeciwlotniczy, bomby spadły na domy mieszkalne i fabryki, radio mówiło o poważnych stratach wśród  ludności cywilnej, do Warszawy przywieziono pierwsze transporty rannych.
(…)
Pożegnali się.
Dotarł do Lublina w sobotę.
Poszedł się ogolić.
Zaczął się nalot.
Bomba spadła na zakład fryzjerski.
W zakładzie było kilku mężczyzn. Wszyscy ocaleli – poza jednym. Jego szczątki wydobyto spod gruzów.
W kieszeni znaleziono książkę, słownik polsko-niemiecki, z napisem „własność Józefa Czechowicza”.

Ludzie nie dlatego przestają się bawić, że się starzeją, lecz starzeją się, bo przestają się bawić.

Radykalnie

Kler i Kościół zubożają społeczeństwo przez propagowanie ignorancji, przesądów i niewolnictwa. Ubóstwiają zaś siebie za swą piękną szlachetną działalność niesienia odruchów pomocy, nie ze swych własnych skarbców, lecz uzyskanych żebraniem z kieszeni stworzonych przez siebie biedaków.

Szufladkowanie

„Od pewnej mądrej kobiety usłyszałem, że ona nie mogłaby być feministką, bo po prostu lubi mężczyzn”. Miły panie, jeśli rzeczywiście usłyszał pan takie zdanie od jakiejś kobiety, to była to głupia kobieta. Feminizm nie ma bowiem nic wspólnego z lubieniem lub nielubieniem mężczyzn. I wypadałoby to w XXI wieku już wiedzieć. Feminizm, jak już powiedziałam, jest histeryczną reakcją na pewien rodzaj więzienia, w którym i kobiety, i mężczyźni są dzisiaj zamknięci.

Strona bierna

The day has suddenly turned sinister.

Dedykacja

Wszystkim tym, którzy stanęli kiedyś przerażeni martwą perspektywą swojej młodości.

Bygones

Młodość jest straszna; to scena, gdzie na wysokich koturnach i w najrozmaitszych kostiumach poruszają się dzieci (ponoć niewinne!) i recytują wyuczone kwestie, które rozumieją tylko w połowie, ale którym są fanatycznie oddane.

Dotykanie świata

Nie opowiem panu, snu nie da się opowiedzieć. Opowiedziany przestaje być snem. Podobnie jakby Boga chciał pan opowiedzieć. Będzie Bóg? Cokolwiek zresztą czy da się opowiedzieć? Opowiedziane będzie tylko opowiedzianym, niczym więcej. I na ogół niewiele ma współnego z tym, jak było, jest czy będzie. Żyje własnym życiem. (…) Niech pan zagłębi się, niech pan spróbuje jakby ta pierwszą myślą, o ile to możliwe, tą nieskażoną jeszcze niczym, dotknąć świata. Przyzna pan wówczas, że to co opowiedziane, nie odwrotnie, ustanwai to, jak było, jest czy będzie, nadaje temu wymiar, skazuje na nicość czy zmartwychwstanie. I tylko to, co opowiedziane, jest jedyną możliwą wiecznością. Żyjemy w tym, co opowiedziane. Świat jest tym, co opowiedziane. Dlatego coraz ciężej żyć. I może tylko sny stanowią o nas. Może jeszcze tylko sny są nasze?

What makes that world go round

Nie znam pytania, ale na pewno seks jest odpowiedzią.