Praktycznie

by Julia

To przykre, ale dowcip polega na tym, że dobre rzeczy zdarzają się człowiekowi, tylko jeżeli jest dobry. Dobry? Raczej idzie mi o „uczciwy”. Nie uczciwy tak po prawnemu – obrabowałabym grób, skradła pieniążki z oczu nieboszczyka, gdybym uważała, że to się przyczyni do przyjemnego spędzenia czasu – ale uczciwy wobec samego siebie. Można byc wszystkim, byle nie tchórzem, nie blagierem, nie emocjonalnym draniem albo kurwą. Wolałabym mieć raka niż nieuczciwe serce. Co wcale nie jest bigoterią. Tylko praktycznością. Od raka można wykitować, ale od tamtego na pewno.

Reklamy