oczywiśnie

bo na początku było słowo

Month: Lipiec, 2009

Momenty

I’ll remember it
And Dublin in a rainstorm
And sitting in the long grass in summer
Keeping warm
I’ll remember it

Plan

Co nie jest życiem, wykorzeniam, by kiedyś martwym nie umierać.

Bez żalu

Nie żałuj umarłych, Harry, żałuj żywych, a przede wszystkim tych, którzy żyją bez miłości.

Co porabiasz

It’s about what you live to do, not what you do to live.

Wątpliwie

To smutne, że głupcy są tacy pewni siebie, a ludzie rozsądni tacy pełni wątpliwości.

Suma niedoskonałości

Trzeba ich jakoś sprowokować. Sprowokować i skłócić, ale tak, żeby to się stało jakby naturalnie, bez mojego udziału. Żeby ludzie musieli stanąć niejako po jednej stronie, a nieludzie po drugiej.
(…)
Rywalizacja na emocje, jeśli nie na intelekt? Na tak zwany humanizm? Człowieczeństwo? Doskonale, ale jak to zrobić? Na czym polega to człowieczeństwo, którego oni nie mają? Może naprawdę jest tylko ożenkiem alogiczności z ta poczciwością, tym „zacnym sercem”, i tym prywitymizmem odruchu moralnego, który nie obejmuje dalekich ogniw łańcucha przyczynowego? Skoro maszyny cyfrowe nie są ani zacne, ani nielogiczne… Więc, w takim rozumieniu, człowieczeństwo jest to suma naszych defektów, mankamentów, naszej niedoskonałości, jest tym, czym chcemy być, a nie potrafimy, nie możemy, nie umiemy, to jest po prostu dziura między ideałami a realizacją – czy nie tak? A zatem należy iść we współzawodnictwie – na słabość?! To znaczy: znaleźć sytuację, w której słabość i ułomność ludzka jest lepsza od siły i doskonałości nieludzkiej…

Komunikacja doskonała

Jeśli nie mówisz prawdy o sobie, trudno, byś mówił prawdę o innych.

Do wewnątrz i do środka

– Czy nie rozumiałaś, że ogarniała mnie melancholia?
Too-tiki wzruszyła ramionami.
– Wszystko trzeba odkryć samemu – powiedziała. – I również przejść przez to zupełnie samemu.

Nieprzekraczalne

Każda poszczególna granica jest przekraczalna, nieprzekraczalne jest tylko istnienie granicy.

Bycie człowiekiem

Bycie człowiekiem polega na unikaniu szukania doskonałości (…), bo to psuje przyjaźń lub miłość.

Tia

Mężczyźni pragną zawsze być pierwszą miłością kobiety. Kobiety zawsze pragną być ostatnim romansem mężczyzny.

Widziałam wszystko

I’ve seen what I chose and I’ve seen what I need,
And that is enough, to want more would be greed.
I’ve seen what I was and I know what I’ll be
I’ve seen it all – there is no more to see!

Dziewiczość

Tak więc pokój był poddaszem, łóżko było wąskie, a gdy Klarysa leżała na nim, czytając (bo sypiała źle), nie mogła uciec od dziewiczości, zachowanej mimo połogu, otulającej ją jak całun. Choć była kiedyś taka śliczna, przychodziły jednak chwile – na przykład wtedy na rzece, w lasach Clieveden – kiedy przez tę oziębłość, tę wrodzoną dziewiczość Klarysa zrobiła mu zawód. A potem w Konstantynopolu i jeszcze dużo, dużo razy. Wiedziała, czego jej było brak. Miała pod dostatkiem urody, inteligencji. Było jej brak czegoś w środku, co promieniuje; czegoś ciepłego, co przebija przez zewnętrzną powłokę i rozprasza zimno panujące między mężczynzną i kobietą albo między kobietami. Bo to drugie mogła niejasno zrozumieć. Irytowało ją to, miała skrupuły (Bóg jeden wie, skąd się brały); a może podsunęła je, tak to przynajmniej odczuwała, natura, która jest niezmiennie mądra. Tak czy inaczej, nie mogła się czasem oprzeć czarowi kobiety, nie dziewczyny, tylko kobiety, której się zwierzała (często to robiły) z jakiejś przygody, jakiegos szaleństwa. I czy to ze współczucia, czy dlatego, że były piękne albo że ona była starsza, czy może z jakiejś zewnętrznej przyczyny – jak smuga zapachu czy dźwięk skrzypiec w sąsiedztwie, tak wielka jest moc dźwięków w pewnych okolicznościach – odczuwała wtedy to, co odczuwają mężczyźni. Tylko przez mgnienie oka; ale to wystarczało. Było to nagłym objawieniem, było jak rumieniec, który staramy się opanować, a potem, gdy oblewa nam twarz, poddajemy mu się, uciekamy na najdalesze krańce i tam drżymy, wiedząc, że świat zbliża się do nas nabrzmiały zdumiewającym znaczeniem, nabrzmiały zachwyceniem, które rozdziera jego cienką skorupę i bucha, wylewa niezwykły balsam na rany i pęknięcia. Wtedy, w takich chwilach, widziała błysk świateł; zapałkę płonącą w krokusie, ukryte znaczenie niemal jasno wyłożone.

Paradoksalnie

Nikt w domu nie przejął się wyprowadzką Muminka, a on sam nie bardzo wiedział, czy mu to przyniosło ulgę, czy rozczarowanie.

Bo nie

Nie można żyć na próbę, nie można kochać na próbę.

Młody o młodości

(…) szlakiem w nudzie straconych najgorzej
dni młodości stęsknionej i pustej
uderzonej w żywe sercem nożem
uderzonej kastetem w usta

Przekonania

W kwestiach politycznych był humanistą, który odróżniał prawicę od lewicy i utknął niezręcznie gdzieś pośrodku. Bez przerwy bronił swoich przyjaciół komunistów przed swoimi prawicowymi przeciwnikami, a swoich prawicowych przyjaciół przed swoimi komunistycznymi przeciwnikami, przez co jedni i drudzy żywili dla niego dogłębną pogardę, nie broniąc go przed nikim, gdyż uważali go za kretyna.

Typowe

Jako wojujący idealista zwalczał rasizm w ten sposób, że stykając się z jego przejawami omdlewał ze strachu. Wiedział wszystko o literaturze z wyjątkiem tego, jak czerpać z niej radość.

Na życie

Sądzi pan, że jaki jest z urodzenia kolor moich włosów? Ale bohaterki romansow dramatycznych, nie te zalęknione przedmioty afektu awanturników – lecz femmes d’esprit, heroiny nieulękłe, i kobiety-szpiegi, i kobiety-zbójce, i femmes fatales, one występują pod czarnym włosem i brwią kruczą. Więc henna, henna magiczna. Pan się uśmiecha szyderczo – że kokieterja kobieca, że wszystko dla urody i przypodobania się mężczyźnie? A właśnie nie! Jak pan o sobie myśli? Jaki obraz Benedykta Gierosławskiego nosi w głowie? Kim pan jest dla samego siebie? Otóż to! Tylko tak bowiem można zacząć się przepisywać, kłamać siebie, to znaczy uprawdziwiać kłamstwo: jeden dzień, drugi, trzeci, dziesiąty, miesiąc, i jeszcze, i jeszcze, ale regularnie, konsekwentnie, bez przerwy, za każdym spojrzeniem w lustro, w każdej witrynie ulicznej, w każdem przypadkowem odbiciu pochwyconem kątem oka – aż pewnego dnia inna myśl już ci w głowie nie postanie, bo to będzie pierwszy obraz i pierwsze skojarzenie i najgłębsza prawda o tobie, gdy spojrzysz tam i zobaczysz tam cygańskiej urody brunetkę i zobaczysz siebie – to będziesz ty – kobieta-szpieg, tajemnicza kusicielka, akrobatka życia.