Akceptacja

by Julia

Nie jęcz i nie narzekaj: do bólu można się przyzwyczaić. To boli. Niebycie ideałem boli. To, że trzeba przejmować się pracą, by mieć co jeść i dach nad głową, boli. No i co. Najwyższy czas. W tym miesiącu mija jedna czwarta stulecia, którą przeżyłam w strachu: strachu przed tym, że nie dorównam swym abstrakcyjnym ideałom: często walczyłam i wygrywałam, niebycie ideałem, ale akceptuję siebie, akceptuję to, że mam prawo do życia na moich własnych, ludzkich, dalekich od ideału warunkach.

Reklamy