Radykalny lęk

by Julia

Świat Sarah Kane zbudowany jest z lęku, że nasza ludzka niedoskonałość zostanie obnażona. Że zostaniemy odrzuceni, bo sami nie umiemy pojąć i zaakceptować swoich wyborów i decyzji dotyczących miłości. Bo sami czytamy w sobie fałsz. Bo sami sobie nie wierzymy. Bo jesteśmy chorzy na brak miłości. Bo tracimy ją lub zatracamy się w niej. Bo jesteśmy niezdolni do kochania. Czy to czyściec? Raczej piekło ludzkiego umysłu, w którym jesteśmy skazani na samotność. Nie ma stąd wyjścia.

Boję się wyobraźni Sarah Kane, która ustawia kolejne piętra międzyludzkich relacji w poszukiwaniu miłości, nie cofając się przed niczym. Boję się chorobliwego idealizmu i radykalnej pewności, z którą stwierdza: nie, to nie jest miłość, to też nie, i to także. Boję się jej bezwzględności, nawet jeśli urodziła się ona z lęku.

Reklamy