Szaro, szarzej

by Julia

– Trzymaj swoje miejsce, dziecko. Przyjdzie mama, to cię zastąpi.
– Ale ja nie chcę tu stać?
– Nikt nie chce Stać w Kolejce. Ale Stoimy całe życie.

Mieli parasole na wypadek deszczu i śniegu. Mieli torby z jedzeniem i piciem. Sypiali na stojąco. Pod ścianą po prawej, przed bramą, widział szereg pokurczonych, przysypanych śniegiem figur. Byli to Stacze, którzy zakończyli życie w Kolejce.(…) Stacze mieli stopy dwakroć większe od zwykłych stóp. I dłuższe ręce obciążone torbami. Stali w milczeniu.(…)
– Proszę pani, proszę pani, a co tu sprzedają?
-Przecież widzisz, że Sklep jest zamknięty.
To prawda, Sklep przyznawał już na szyldzie: SPAŁEM.

Reklamy