oczywiśnie

bo na początku było słowo

Month: Sierpień, 2010

Estetycznie

Na bogów, ja też znam takie, które ładniej odmawiają, niż ona daje.

Stłumienie

Im dalej coś od siebie odpychasz,
tym większe to się staje.

Ciekawostki

Spiders, Tyler says, could lay their eggs and larva could tunnel, under your skin. That’s how bad your life can get.

Upadek

When you are twenty-four, Marla says, you have no idea how far you can really fall, but I was a fast learner.

Zabawy

Kłamstwo to najlepsza zabawa ubranej dziewczyny.

Układy

Ktoś powiedział, że związek to taki układ, w którym jedna osoba się nudzi, a druga cierpi. (…) Przyszłemu znudzonemu zdaje się, że ma w ręku wszystkie asy. Bo jest stroną zdobywaną. Więc stawia warunki, składa oświadczenia i wielokrotnie waha się przed podjęciem ostatecznej decyzji. Swojej wolności nie chce oddać łatwo.

Zgodnie z planem

Ania to plan rozpisany na każdą minutę życia. Zgodnie z planem gimnastykuje się. Codziennie, pół godziny. Chodzi na basen i już prawie nie boi się wody. Zgodnie z planem odwiedza Małgosię.  I pilnie się uczy. Startuje w wyborach do samorządu szkolnego. Zbiera ciekawe kamienie, jak tata. Jak tata czyta przewodniki i interesuje się geografią.

Anna to jej pokój, gdy wszyscy w końcu zamkną drzwi. To ściśnięte nogi pod kołdrą, z całej siły, żeby zrobiło się gorąco, jeszcze goręcej. Na koniec jasno. Nogi drżą, ale ciało, całe mokre, przepełnia spokój. Anna oddaje za chwilę spokoju własną niewinność i zbawienie. Będzie potępiona – to pewne. Za to, że jest taka grzeszna. Taka nieczysta, kłamliwa, niewdzięczna, lękliwa. Za to, że nie interesuje się ani geografią, ani Magdą. Za to, że panicznie boi się wody i jeszcze bardziej spotkań z Małgosią. (…)

Anna perfekcyjnie ubiera się i maluje. To mundur. Ale pod mundurem skrywa swoje grzeszne ciało. Grzeszne, a przy tym jakże nieodpowiednie. Za ciężkie biodra i niekulturalne uda. Nieinteligentne. I piersi niewydarzone. Za małe, niekobiece.

Anna jest prymuską. Przez całą podstawówkę. Potem przez cztery lata w Dobiszewskim. I na studiach. Poprawia chemię, rzecz jasna. Bo to jej kamuflaż. Ale pod maską skrywa prawdziwe intencje. Dlatego zapomina chemię. Zapomina biologię, fizykę, matematykę. Na złość zapomina wszystko, co wcześniej „przerobiła” w szkole. I jeszcze całą geografię – po śmierci ojca.

Anna to wielki strajk typu włoskiego.

Znajome uczucie

– Zrozumiałam – powie studentom – że najważniejsze w życiu to mieć odwagę porwać się na coś, na co nie jesteśmy gotowi. To straszna rada, poczujecie ucisk w żołądku, ale lepiej poznacie siebie. Albo nauczycie się robić rzeczy, o których nawet nie myśleliście, że moglibyście umieć, albo poznacie swoje ograniczenia.

Moja wagina

Let’s just start with the word „vagina.” It sounds like an infection at best, maybe a medical instrument: „Hurry, Nurse, bring me the vagina.”

„Vagina.” „Vagina.” Deosn’t matter how many times you say it, it never sounds like a word you want to say. It’s a tottaly ridiculous, completely unsexy word. If you use it during sex, trying to be politically correct – „Darling, could you stroke my vagina?” – you kill act right there.