Bareżowo lekki opis

by Julia

Jej ubiór łączył w sobie wdzięk kwiatu i piosenki. Miała lila suknię bareżową, mieniące się metalicznie koturny, których wstążki krzyżowały się na cienkich, białych, ażurowych pończoszkach, i obcisły staniczek z muślinu, noszony w Marsylii i zwany „kanzu” – zniekształcone słowa quinze aout, a w marsylskiej gwarze oznaczające lato, upał, południe. Tamte trzy dziewczęta, nie tak wstydliwe, jak już o tym wspomnieliśmy, wydekoltowały się śmiało, co w lecie, przy kapeluszach ozdobionych kwiatami, pełne jest zalotnego wdzięku; ale obok ich wyzywających strojów, muślinowe „kanzu” złotowłosej Fantyny, przezroczyste, niedyskretne, a skromne, zasłaniając i odsłaniając zarazem, było pomysłem pełnym drażniącego powabu, jaki odkryła wstydliwość. (…) Szczyt naiwności jest niekiedy szczytem wyrafinowania. Tak bywa.

Advertisements