Surrealizm

by Julia

– Czy ktoś z Was miał okazję widzieć surrealistyczny pokaz w The Met kilka lat temu?
– „Uwolnione Żądze”
– Był cudowny.
– Znakomity. Aktorzy byli cudowni

– Pieprzyć cudowność. Mówię o tym jak Ci ludzie się pieprzyli. Ci surrealiści z pewnością bardzo często się pieprzyli. To jest bardzo dobrze udokumentowane. Poeta Eluard był z przepiękną Galą i wtedy Gala zrzuciła z siebie ubranie i uwiodła Max’a Ernst’a, który myślał, że jest szalenie zakochany w Louise. Wtedy Gala wylądowała w łóżku z Dali, porzuconym Eluard i Louise oraz inną kobietą, bardzo tajemniczą Denise Levy, do której zalecała się…
– Breton.
– Breton, tak, uwielbiana przez Peret, bla bla bla… Ale przynajmniej pisały do siebie fantastyczne, groźne i chore wiersze miłosne.
– Tak mamo, ponieważ to całkowicie ich wybawiało.
– Wiesz co? Całe to pieprzenie, bez sztuki, jest raczej nudne. Mam nadzieję dziewczyny, że wy dla siebie na wzajem piszecie fantastyczne, chore, zmysłowe i groźne wiersze.

Reklamy